Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl

Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl





































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>







2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń










































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>

















































































































































































r>
























































































<












































br>







Link :: 04.05.2006 :: 22:22
bam bam, ey, what a bam bam,bam bam dilla noi oczywiscie dziekuje Kacpatkowi i daje kota i zeby wam nie bylo smutno tak bardzo z powodu prawie nic nie pisania... jeszcze jednego :] bam bam, ey, what a bam bam,bam bam dilla
Komentuj(4)



Link :: 05.05.2006 :: 22:04
Wiec tak... Po sql (o sql & green sql na ktora jedziemy w pon mi sie nie chce pisac *zaklamka*) bylam w kosciele *poboznam* z Kings a potem na placyku z Mianda Kings Korniszonem Houem i Marcusiowa (Mianda wrzucil mnie do fontanny) Hou Kornio i Miandowski uciekli a przyszedl bocian *lol* i Aniela. Najpierw gonilismy sie z Mackiem frajerem i reszta a potem (I & Niela) łowiliśmy glizdy z fontanny A tak naprawde to pisze zeby pozdrowic kochana Sandrusie wiec pozdrawiam:
-Sandre
i przy okazji
-Kings
-Marcusiowa
-Aniele
-Bociana
I innych. I kot *lol*

A napis na gorze: Kiedy będzie źle... pamietaj że mogło być gorzej :pp
Komentuj(10)



Link :: 07.05.2006 :: 22:26
Mam glowe warkoczykow jutro jade na ZS i... tyle. No oprocz kota (na pozegnanie moj ulubiony :])
Komentuj(31)



Link :: 19.05.2006 :: 15:55
...:::ZIELONA SZKOLA 2006:::...
Ist day:
Przyjechalismy chyba o 15 (w pociagu bylo zajebiscie [prawie zlamalam Bartkowi palca *lol* i jeszcze raz go straaasznie przepraszam *wstydnis*]) potem 2h klucilismy sie o pokoje dziewczyny mialy takie problemy ze mi rece opadaly (one dzwonia do rodzicow bo nie moga byc tam gdzie chca [a jak by byly to ktos by musial spac na korytarzu] *zalamka*) Potem poszlismy do zrodelka ktorego nie bylo bo wyschlo *lol* Po kolacji ogladalismy gwiazdki przez teleskop (znaczy kto ogladal to ogladal a niektorzy :D mieli lepsze zajecia ;)) a potem... zesmy sie trzesly ze strachu (ja Sandrus i Edyta w moim luzku) bo edyta wymyslia ze ktos chodzi za drzwiami a potem ze za oknem z siekiera (i tak wlasnie powstalo "siekiera siekiera").

IInd day:
Rano po sniadaniu poszlismy do huty szkla (1,5 km zaraz przy naszej polnej sciezce ale my przeszlismy jakies 5km dzieki my dad bo poszlismy nie w ta strone) Potem musielismy sie wracac bo poszlismy do Siostr ....Po obiedzie bylo lepienie z gliny(naturalnie pokuj 307 zostal w pokoju *lol* [oprocz jak zwykle aktywnej Ani] tym razem bo farbowaly sobie wlosy) A wieczorem bylo ognisko ;] Wszyscy piekli kielbasy, niektorzy jedli a ci co nie to im pospadaly (probowalam nakarmic nimi Roniego ale chyba nie lubi). A ja (jako ze tez nie lubie) wypilam pol wielkiego gara cherbaty.

IIIrd day:
Rano pojechalismy do jakigos skansenu przemyslu nawtowego i prawie zamarzlam potem na skalki (Kamil wszedl na najwyszza i nie mogl zejsc [a Felek na dzewo i tez nei mogl]) A wieczorem 6kl nas laskawie zaprosily na dyskoteke i chociaz nie bylo wolnych *lol* bylo zajebiscie.

IVth day:
No wiec po sniadaniu mielismy to na co wszyscy czekali (tak przynajmniej powinno byc)- miotly. Poszlam na gore wcale nie twierdzac ze polece a na schodach sie w tym upewnilam... jednak jezeli ma sie tate na zielonej szkole to nie z wszystkiego mozna zrezygnowac... tak wiec polecialam... wszyscy robili mi zdjecia a ja nie mialam nawet jak zrobic uuniku. Potem poszlismy przez pola i laki do miasta (bo jakby tak mozna bylo zmarnowac chociaz h na opalanie sie itp.) wtedy kupilam sobie 2 z 4 pamiatek kupionych (bravo sport i big fruita) a jak wracalismy to poprosilam Mrzygloda o picie... i dostalam tyle ze na glowe plecy itp. Ja pozyczylam sok od Domy i jak wrocilismy to musialam isc sie wykapac. Oczywiscie spoznilam sie na oboad a potem miala byc kolejka lae sie zepsula *hura* wiec mielismy zamiast tego cos w stylu bangue. Naturalnie dziewczyny z pokokju 307 nie skakaly (wyj. Ewka noi oczywiscie Ania ktora skakala najlepiej) ale wiekszosc reszty tak (jedni dla szpaatnu a inni nie wiem). Potem do wieczora byl czas wolny i kibicowalysmy (dziwczyny z naszego pokoju) chlopakom jak grali w pilkie n. Syska i Aneta sie opalaly a dziew. z 307 najprawdopodobnie siedzialy u chopakow z my klass.

Vth day :
Rano jak sie obudzilam to myslalam ze umieram. Wszystko mnie bolalo jakbym miala grype. Potem spuznilam sie na sniadanie... i jadlam tylko z Sysia. Potem dostalismy prowiant i pojechalismy na wycieczke pieprzonym autokarem najpierw do muzeum (gdzie ja i Ewka mdlalysmy) potem nad zalew. I wlasnie wtedy owstal tekst powtarzany az do dzis (przez wszystkich lacznie z Jadzia i my dad) "Co wy tu robicie!?! Chołotę robicie i tyle!" Bo grodzka cala czerwona wydarla sie tak na Age i Adriana za to ze lali sie woda. Wszyscy zaczeli sie smiac. Potem jak wrocilismy (w autokarze znowu chccialo mi sie zygac) o 18 byla obiadokolacja a potem znow umieralam i do jakiuejs 21 lezalam u Rafalam na luzku i patrzylam jak 2 1-wsze klasy maltretuja biednego Szymona :/

VIth day the best (:
Sniadanie o 9 potem zesmy sie z dziwczynami wyglupialy az do zbiorki tym razem nie do jakiejs durnej wycieczki tylko do wspinaczki na wierze skrzynkowa (wspinalismy sie najpierw na 3 skrzynki a potem pan Mariusz czy jak mu tam podawal nam kolejna) Rekord ustanowil Malek- 26 skrzynek *bravo* oczywiscie dziewczyny z pokoju 307 jak zwykle sie nie wspinaly (nie liczac jak zawsze odmiennej Ewki). Potem sie troche opalalysmy (a Mariusz [koniarz] podrywal nas na jaszczurke *lol*) Obiad o 13 30 a po obiedzie jazda na koniach (albo bardziej krecenie sie w kolko na koniach [ale i tak bylo fajnie :]] A na koniec bylo najlepsze- dyskoteka na poczatku nikomu sie nie chcialo tanczyc bo polowa dzieczyn beczala... Ale potem im przeszlo i mielismy do 2. (Najwieksza popularnoscia na tej cieszyly sie wolne *lol*)

VIIth day:
Rano sniadnanie potem pojechalismy (bylismy godz wczesniej i zdazylismy na wczesniejszy pociag) w ta strone bylo nudno. Jak wrocilismy to musialam z dadem czekac az wszyscy odbiora swe dzieci *lol* potem musielismy jeszcze dluzej czekac az ktos przyjdzie po Maki az w koncu poszlismy (razem z my sister Groszek) my dad zaplacil Groszkowi za taksowke a my przyszlismy i nikogo nie bylo i jedlismy hinszczyzne i wogole myslalam ze umre...
Komentuj(20)



Link :: 25.05.2006 :: 19:45
Jak raczej widac w galerii mam zdjecia z ZS i ciagle dokladam :D Nie pisalam tyle bo w sumie caly czas siedze w domu :/ Poza tym mi sie nie che. Ostatnio byla wywiadowka okazalo sie ze jestem zagr z geografii (nawet nie wiedzialm) i techniki (juz poprawilam :D) i mam sie wiecej uczyc :/ Poza tym jako ze Felek startuje w wyborach to ja tez (bo musze byc od niego lepsza) Widelec znaczy Agusia *lol* robi mi kampanie a dok plakat. A co do dzis w sql z ta wyzej gralism w pingtona *peace* a po szkole najpierw przez ok godz dziewczyny (Maki Gabi i Ewka) wyzeraly wszystko u mnie potem poszlysmy na placyk potem na parapet do Aski *lol* a teraz jestem na angielskim. no i glosujcie na mnie ;]
Komentuj(8)